środa, 13 maja 2015

Usta wcale nie muszą być NUD(N)E - czyli makijaż, magazyn i sesje domowe - backstage

Dobry wieczór wszystkim :) Dziś chciałabym wam pokazać makijaż ,który wykonałam dla magazynu E-Makeupownia, dodać co nieco na temat tego jak wyglądają u mnie sesje w domu i dodać trochę zdjęć. Wszystkich zainteresowanych zapraszam do przeczytania notki



Makijaż został opublikowany w najnowszym numerze E-makeupowni >>>link<<<


 Jak tytuł zdradza, makijaż miał pokazać to,że usta nie zawsze w makijażu ślubnym muszą być NUDE czyli po prostu nudne. A mogą wspaniale zamykać całą stylizacje wraz z dobranymi kwiatami, czy biżuterią. Jest to propozycja dla odważanych Panien młodych,ale z tego co śledzę w internecie jest ich (na całe szczęście) coraz więcej.


Opis całego makijażu możecie przeczytać w magazynie, łącznie z tym jakich kosmetyków użyłam.
Ostatnio nawiązałam bardzo owocną współpracę z fryzjerką- moją mamą, która nigdy fryzjerką nie była i nie jest i nie będzie ,ale tak samo jak ja amatorsko zajmuje się tym ostatnio przy właściwie każdej mojej ostatniej sesji. Również i tym razem fryzura była jej autorstwa. Mamusiu, dziękuję :)
Do grona osób zaangażowanych w zdjęcia doszedł również mój tata ,który odpowiedzialny jest za prawidłowe doświetlenie zdjęć i ogólnie za asystę i pomoc przy zdjęciach. Dziękuję Tatu <3
Wiec jak widzicie w moją pasje angażuje się coraz to więcej osób co bardzo mnie cieszy.


Jak więc wygląda u mnie sesja ? Myślę ,że zdjęcie na górze mówi samo za siebie. To backstage z sesji ,której wyniki macie wyżej. Moja siostra w roli panny młodej leży na podłodze w skarpetkach. W sumie wygląda to bardzo "profesjonalnie". W każdym razie, z tych bardziej profesjonalnych sprzętów posiadam statyw, aparat, dwie lampy i ekran, w tym przypadku z czarnym tłem i w sumie to wszystko. Cały sprzęt rozkładamy z siostrą w naszym pokoju, w sumie rzadko go nawet chowamy, stoi cały czas w rogu pokoju tak na zaś jakby mnie coś natchnęło.

A tu inne sesje od strony roboczej :







I tak właśnie to wygląda... cóż trzeba sobie jakoś radzić <3 Jedno jest pewne, na prawdę można odnaleźć w tym duuużo duuużo frajdy, a chyba właśnie o to w tym chodzi :)

Do usłyszenia !

Kiniachna

9 komentarzy:

  1. Świetne zdjęcia "od kuchni" potocznie nazywając :-) Jestem zachwycona Twoimi makijażami, a pomimo tego, że jednak jestem za delikatnym makijażem ust w dniu Ślubu to Twoje propozycje są warte przemyślenia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Mam nadzieje że Cię przekonam do kolorowych ust :D

      Usuń
  2. Cudowne <3 , Nigdy nie zastanawiałam się nad kolorem ust panny młodej zawsze delikatne ,a tutaj po prostu zachwycają. Podoba mi się bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne makijaże :D zdjęcia od kuchni są super :D jak robię sesję na bloga to też jest zabawnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D najlepsza część makijażu to sesja jak ja to mówię :D

      Usuń
  4. hahah apadłam , skarpetki najlepsze:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Baaaa :D
      Jak na Pannę Młodą przystało :)

      Usuń
  5. jejku.... jak ty ładnie "malujesz" :)

    OdpowiedzUsuń